Zostań odkrywcąZostań odkrywcą

Radzimy jak zacząć odkrywaćRadzimy jak zacząć odkrywać

* Natchnieniem wielu odkryć jest dobra, stara mapa. Jakie mapy zdobywać? Najmniejszy sens ma kupowanie map o dużych podziałkach, 1: 300 000, 1: 200 000 - są zupełnie bezwartościowe. To pieniądze wyrzucone w błoto. Chyba, że ktoś chce taką mapę powiesić na ścianie. Do odkryć mapy 1: 100 000 to najmniej dokładne, które jeszcze mogą się przydać. Przydają się 1: 50 000 - ale najlepsze są 1: 25 000. Mapy 1: 10 000 są znakomite w domu, ale nie ma sensu brać je na wyprawy.

* Nie do końca ufaj większości współczesnych map turystycznych Roztocza: zawierają bardzo wiele błędów. Niemniej nie wyruszaj w teren bez jakiejkolwiek mapy - każdy może kiedyś zabłądzić. Polecamy mapy, które współtworzyliśmy (patrz dział "Polecamy").

* Dobrze jest posiadać GPS. Także po to, aby się nie zgubić - ale głównie, aby zapisać pozycję znaleziska. Zwłaszcza, gdy jest się w terenie mało znanym, albo trudno dostępnym. Nie ufaj za bardzo swojej pamięci - za jakiś czas lub o innej porze roku teren może wyglądać całkiem inaczej. Idąc z przyrządem w teren zwróć uwagę na precyzję odczytu - jeżeli jesteś w gęstym lesie - patrz nie tylko na GPS. Jeżeli odczyt jest precyzyjny - zaufaj przyrządowi. To Ty się pomylisz, nie on.

* Idź w grupie. W potrzebie ktoś Ci pomoże. Więcej par oczu wyśledzi więcej niż tylko Twoje. W grupie jest bezpieczniej i znacznie sympatyczniej. Ale idź tylko z pewnymi ludźmi - takimi, którym ufasz. Oni Cię nie zawiodą na trasie, a po trasie nie będą rozpowiadać o waszych wspólnych znaleziskach. Jeżeli idziesz z kimś w trasę, a potem czujesz, że lepiej byłoby gdybyś poszedł sam - nie idź z nim więcej. Pójdź z kimś innym.

* Bądź przygotowany na wysiłek. Na to, że pot będzie się lał po plecach, że chwilami może Ci zabraknąć oddechu. Pogódź się z tym, że możesz wrócić wyczerpany, podrapany. To jest właśnie największa radość eksploratora. Nie narzekaj na trasie, ani po trasie. Jeżeli chcesz osiągać cele w łatwy sposób - lepiej zostań w domu.

* Każda pora roku jest dobra na odkrycia. Zima odkrywa nam to co ukryć chciało lato, a lato napawa optymizmem, urzeka nas swoim pięknem i ładuje akumulatory na jesienno-zimowe wyprawy.

* Odkrywca nigdy nie widzi końca swojej wędrówki, patrzy wciąż do przodu, a osiągniecie jakiegoś celu rodzi w nim chęć zdobywania i jeszcze większy upór. Wędrując po pagórach, zdobywając szczyty, odkrywając nowe widoki - można powiedzieć "osiąga cel" - lecz w tym momencie rodzi się w nim pytanie "co kryje w się za następną górą?" i wtedy zdaje sobie sprawę że cel tak naprawdę nie został osiągnięty.

* Przygotuj się na to, że nie każda wyprawa przynosi oczekiwane rezultaty. Gdyby tak było, nie byłoby już czego odkrywać. Naucz się znajdować radość w szukaniu.