Uratowany krzyżUratowany krzyż

KrzyżKrzyżXeni zXeni zDąbrowyDąbrowyk.k.LubaczowaLubaczowa

Właściwie to nie zajmujemy się odnawianiem krzyży przydrożnych spoza terenu Roztocza Południowego. Ale czasami trzeba odstąpić od reguły ;-). Tym razem poprosił nas o pomoc mieszkaniec Dąbrowy k. Lubaczowa. Przy jego posesji znajdował się krzyż (a właściwie posklejane betonem jego resztki) w bardzo złym stanie. O tym w jak bardzo złym okazało się dopiero po czasie ;-). 

W obliczu zbliżającego się odpustu ku czci św. Brata Alberta Chmielowskiego i dodatkowo rocznicowych uroczystości w pobliskim kościółku z okazji setnej rocznicy śmierci Świętego, trudno było odmówić prośbie właściciela. Wstępna ocena możliwości naprawy wypadła średnio ;-), ale decyzja zapadła: naprawiamy! Już zabierając krzyż, okazało się że podstawa była tak krucha, że rozpadła się na kilkadziesiąt kawałeczków. Po odczyszczeniu wstępnym z farby dopiero się okazało w jakim był fatalnym stanie. Niestety na odwrót już było za późno ;-). 

Przez kolejne 4 tygodnie krzyż przeleżał w garażu, ale w głowach dojrzewały pomysły co z nim dalej począć. Po wielodniowych ;-) rozważaniach pozostała alternatywa: doczyścić i odstawić w takim stanie jak jest lub podjąć próbę odtworzenia brakujących elelentów krzyża i wkomponowania ich w zachowane. Najsensowniejszym rozwiązaniem wydawało się to drugie.

W tej sytuacji, w obliczu zbliżajacych się uroczystości odpustowych i "deadline" czas niepokojąco się skurczył. W wyobraźni natomiast róśł obraz "dzieła" po odnowieniu ;-). O dziwo w jednym z "rekonstruktorów" obudził się ukryty "talent" kamieniarski ;-). Gorzej było z materialem twórczym na podstawę i inne elementy;). W wyniku podjętych poszukiwań udało się namierzyć i zakupić ("za flaszkę" ;-) ), niezbędny materiał. Ogłoszona pełna mobilizacja i nawet wzięty urlop ;-) przyniosły pozytywne skutki. Części zostały odtworzone na podstawie zachowanych fragmentów, inne posklejane, a farba olejna (ufff) z mozołem zdjęta z figury.

I tu niespodzianka. Z bardzo słabo widocznych i częściowo zniszczonych, ale kształtnych literek na górnej "tablicy" udało się odczytać napis: BOŻE BŁOGOSŁAW LUD TWUJ. Nie wiadomo czy istniały wtedy zasady ortografii obowiązujące obecnie, ale wybaczmy autorowi ;) . Na dolnej mocno zniszczonej "tablicy" z kolei udało się odczytać tylko napis "XENIA".

Dzień przed odpustem krzyż stanął na swoim miejscu. Jedna z mieszkanek, wpatrując się "pewną niepewnością" ;-) w stary "nowy" krzyż oznajmiła, że Ksiądz Proboszcz odmówi za "dobroczyńców" modlitwę (z czego sie bardzo cieszymy  :-) ).  

Przed i po pracach:

Wróć