Uratowany krzyżUratowany krzyż

Krzyż wKrzyż wPodemszczyźniePodemszczyźniewwcałościcałościna swoimna swoimmiejscu!miejscu!

Namówieni przez osoby, którym nieobojętne były losy tego wyjątkowego pańszczyźnianego krzyża z 1848 roku, postanowiliśmy we wrześniu 2013 roku sprawdzić na miejscu w PodemszczyźnieEmbarassed, jego stan i ocenić możliwości naprawy. W trakcie oględzin okazało się, że część dolna krzyża jest w dobrym stanie, natomiast część górna jest bardzo mocno pofragmentowana i niekompletna. Zdecydowaliśmy, że przewieziemy go do pomieszczenia, w którym będą prowadzone prace, gdyż jego stan wskazywał na konieczność wykonania wielu czynności iEmbarassed prac naprawczych, które wymagały czasu,odpowiednich warunków wilgotności  i temperatury powietrza.

Dzięki uprzejmości Piotra Cencory Prezesa Zarządu Uzdrowiska Horyniec Sp. z o.o., wykorzystaliśmy do prac jedno z nieużywanych pomieszczeń. Krzyż z Podemszczyzny okazał się największym i najtrudniejszym spośród tych, przy których mieliśmy przyjemność pracować. Pierwotne plany, by w ciągu kilku dni go poskładać/posklejać okazały się zbyt optymistyczne. Wkrótce  okazałoEmbarassed się, że praca ta będzie bardzo żmudna i czasochłonna, nie tylko z powodów technicznych ;). Odspojone części bardziej kojarzyły się z gruzem niż z krzyżem bruśnieńskimEmbarassed. Kilkadziesiąt kawałeczków, które przyjechały do Horyńca „specjalnym transportem”najpierw należało odczyścić i dopasować jak puzzle, a później zabrać się za żmudne klejenie, które musiało sięEmbarassed odbywać małymi etapami z kilkudniowymi przerwami na utwardzenie kleju.  .

Prace naprawcze komplikował dodatkowo fakt nowych planów i zdarzeń życiowych ;) niektórych GERPowców jak i wydarzenia zupełnie zaskakująceEmbarassed ;). Ale co się rozpoczęło to musi sięEmbarassed dokończyć ;) (gdyby nie Pan Leon Ważny, to kto wie co by było...:) Trzeba podkreślić tutaj Jego zasadniczą rolę , bo nie tylko mobilizował do pracy ale zdecydowanie wiódł prym zarówno w tzw. "twardej" robocie jak i w sprawach logistycznych). Największym wyzwaniem było zespolenie krzyża w jedną całość z dwóch już zrekonstruowanych elementów, które w miejscu połączenia miały braki i nierówności. Tutaj pomogli fachowcy: pan Paweł Klimkiewicz z użyciem profesjonalnych narzędzi technicznych no i nieocenieni rzeźbiarze GrzesiekEmbarassed Wajs i Konrad Kopczacki z użyciem ….„złotych rączek” ;). Pozostało tylko przewieźć krzyż z powrotem na miejsce. Ale…..to nie takie proste!

W wyniku podjętych kilkukrotnych prób ustalenia i synchronizacji terminów, wybór padł na pierwszą sobotę września. Przy takiej wadze scalonego kamienia nie obyło się bez ciężkiego sprzętu i dzięki sprawnemu podejściu Roberta Zajączkowskiego, krzyż znalazł sięEmbarassed i stanął na swoim miejscu. Drobne prace rzeźbiarskie i kosmetyczne dokonane przez naszych rzeźbiarzy zakończyły pierwszy i najważniejszy etap.  Oups! Pomyłka!  Pierwszy etap zakończył pyszny obiad przygotowany przez mieszkańców Podemszczyzny Państwa Helenę i Benedykta Kolbuszewskich. EmbarassedDzięki wskazówkom prof. Janusza Smazy, w drugim i ostatnim etapie (zapewne już w przyszłym roku, potrzebna pogoda), zrobimy ostateczne kosmetyczne wykończenie iEmbarassed będzie jak nowy!

Przed i po pracach GERP

REMONT:

Wróć