I tak to było

A ja na wygnaniu byłem;) i było liux, chociaż zapowiadało się niewiadomo jak, a tu:

Dobre miejsce strategiczne – człecze pamiętaj, im bardziej dbasz tym gorsze dostajesz (a ja nie dbałem i idealne dostałem;)

Nowe doświadczenia – jak zawsze bardzo ważne, tylko nie wszystkie potrzebne

Nieznani ludzie a okazali się tak bliscy - jakoś tak czasami bywa, że nie szukając znajduje się

To, co zobaczyłem nikt mi tego nie odbierze chyba, że skleroza;)

 

Smutek był, gdy przez głośnik telefonu słyszało się kochaną muzykę z dalekiego kraju  z radosnych gardeł najbliższych, ale w momencie podpięcia go Grapy Clasik, (którą piłem jak kot mleko) smutek łagodniał!!

 

Motto powyjazdowe:

Pielgrzym pierwszy raz i ostatni;)!!

 
© 2004 - 2007 by Grupa Eksploratorów Roztocza Południowego. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystanie jakichkolwiek materiałów ze strony GERP - elektroniczne, w druku lub w jakiejkolwiek innej formie - zabronione.
Projekt i wykonanie - Prałasant: www.horyniec.net