|
A ja na wygnaniu byłem;) i było liux, chociaż zapowiadało się niewiadomo jak, a tu: Dobre miejsce strategiczne – człecze pamiętaj, im bardziej dbasz tym gorsze dostajesz (a ja nie dbałem i idealne dostałem;) Nowe doświadczenia – jak zawsze bardzo ważne, tylko nie wszystkie potrzebne Nieznani ludzie a okazali się tak bliscy - jakoś tak czasami bywa, że nie szukając znajduje się To, co zobaczyłem nikt mi tego nie odbierze chyba, że skleroza;) Smutek był, gdy przez głośnik telefonu słyszało się kochaną muzykę z dalekiego kraju z radosnych gardeł najbliższych, ale w momencie podpięcia go Grapy Clasik, (którą piłem jak kot mleko) smutek łagodniał!! Motto powyjazdowe: Pielgrzym pierwszy raz i ostatni;)!!
|