|
No i po wyprawie. Dziś, tak jak zaznaczył Laguna, trzeba bardziej liczyć czas i wyjątkową przyjemność z bycia na Roztoczu od kilometrów(choć i tych nie było wcale tak najmniej).
Roztocze leczy. To fakt, który dziś został udowodniony na moim przykładzie. Jeszcze przed wyjazdem bałem się o swą zdrowotność, ale już po kilku kilometrach wiedziałem, że Roztocze i rower zdziałają cuda. I zdziałały, czuję się zdrów i gotów do następnych wypadów.
Dla mnie ten roztoczański dzień już się zakończył, choć umilam sobie chwile grzebiąc co nieco przy stronce GERP. Jak dobrze pójdzie relacja z weekendu będzie w poniedziałek.
|