|
Tak sobie wspominam tegoroczne wyprawy, i przypomniało mi sie jak z Pawłem natkneliśmy sie w lesie na dziwnego "zielonego ludka" (nazwaliśmy go pacanem ) który strasznie krzyczał i na każde pytanie odpowiadał „zaraz wam wypisze mandat”. Żadne argumenty do niego nie docierały a przy próbie wypowiedzenia czegoś więcej niż „zaraz wam wypisze mandat” strasznie bryzgał w nasza stronę wydzieliną zwaną śliną. Ludek tak sobie krzyczał, wiec Paweł stwierdził „nic tu po nas jedziemy”. Odjechaliśmy trochę ale szkoda nam się zrobiło ludka więc daliśmy mu jeszcze 15 km szansy, lecz nie podołał wyzwaniu ;) . Nie pękajcie nie było to na RP. ;) Dobra rada : jeżeli będziecie kiedyś w takiej sytuacji wykorzystajcie ten moment kiedy ludek jeszcze mówi "zaraz ......." i zaczyna dostawać ślinotoku, trzaśnijcie drzwiami i odjedźcie a on i tak dopiero po 10 min obetnie się(taki wtedy jest ważny), że was już nie ma ;)
|