|
Historia krzyża wmurowanego w bunkier jakoś ciągle nie dawała mi spokoju! Relacja którą zdał mi Paweł niesamowicie mnie zaskoczyła i zasmuciła, więc musiałem dzisiaj odwiedzić to miejsce profanacji, bo rozmaite myśli kotłowały mi się w głowie spędzając sen z powiek. Pojechałem tam z nadzieją, że może jak zobaczę ten nieszczęśliwy krzyż to się uspokoję wewnętrznie, może rozumie jak ktoś mógł zrobić coś takiego, coś tak niewytłumaczalnego, co mogło skłonić osobę „rozumna” to takiego czynu, czym ten krzyż w żaden sposób nie związany z epoka bunkrów zasłużył sobie na taką poniewierkę? O takich „wyczynach” słyszymy od czasu do czasu (zawsze za często) i nie dotyczą one tylko krzyży! W żaden sposób nie można tego procederu wytłumaczyć, ale udowadnia on, że od szympansa faktycznie dzieli nas tylko 2 geny!!
|