Roztoczański blog GERP
Krzyż bruśnieński w bunkrze
Redaktor: Paweł   
09.01.2007.
Wczoraj miałem okazję oglądać rzecz niezwykłą: jeden z otworów w bunkrze zamurowany, a w murze... krzyż bruśnieński. Z drugiej strony - data: 1833! Jeden z najstarszych krzyży bruśnieńskich na Roztoczu! I zagadka: kto murował (prawie pewne, że nie wojsko - wskazuje na to brak profesjonalizmu i brak materiału) i po co? A przede wszystkim - dlaczego krzyż stał się cegłą? Skąd pochodzi? Zdjęcie jest >tu< oraz >tu<
 
ZIMO GDZIE JESTES ??
Redaktor: Laguna   
02.01.2007.

Nie będę ukrywał, że jestem juz zniesmaczony tym co wyprawia ta pogoda :( gdzie jest śnieg i mróz ?? bo co to za zima ?? Jeszcze niedawno nie zdawałem sobie sprawy jak ważne jest aby zima była naprawdę porządna (MROŹNA I ŚNIEŻNA ), a uzmysłowiły mi to moje narty które bezczynie wiszą na kołku i prawie codziennie wypłakują mi się w „ramię”, „kiedy zanurzymy sie w śniegu i odwiedzimy wzgórza Werchraty pola Sopotu, widoki Buczyny dzikość Kuczerów, kiedy my je odwiedzimy ?? Mówią mi wy GERP – owcy to mądrzy jesteście cały rok możecie się cieszyć Roztoczem, a my narty to tylko na zimę czekamy ;(„ W pełni rozumie ich rozpacz i dla złagodzenia ich rozpaczy zabieram je czasem samochodem na wał Werchracki i tam posypuje je wcześniej zeskrobanym szronem z lodówki bo co innego mogę dla nich zrobić ?? najwyżej krzyczeć – ZIMO GDZIE JESTEŚ ??


 
Na Roztocze dopiero w marcu?
Redaktor: Prałasant   
31.12.2006.
Przeraziłem się spoglądając na kalendarz. Końcówka roku bez wizyty na Roztoczu. W ostatnich wyprawach GERP nie uczestniczyłem z przyczyn obiektywnych i trochę zazdroszczę kolegom. Do tej pory jednak Roztocze nie było pokryte śniegiem, a ten czas jest wyjątkowy na wyprawy. Kiedy zobaczyłem, że najpewniej na Roztocze będę mógł zawitać dopiero na początku marca nieco zesmutniałem. Śniegu może już wszak nie być, podobnie jak nie ma go do tej pory. Dziwna byłaby to zima. Postaram się jakoś ułożyć plany tak, aby jednak móc nawet nie raz wybrać się na śnieżną eksplorację RP. Może luty? Ech...
 
Taka sobie likwidacja
Redaktor: Prałasant   
22.12.2006.
Jeszcze przed zmianą rozkładu PKP dotarła do mnie wiadomość(niestety okazała się prawdą), że zostaną zlikwidowane kolejne roztoczańskie przystanki kolejowe. Chodzi rzecz jasna o Dziewięcierz, przy którym zatrzymywał się od niedawna osobowy do i z Zamościa(przywrócono ten przystanek w rozkładzie po prawie 10 latach, a po paru miesiącach zlikwidowano) - stacja pamiętna, nie tylko dla mnie. Następnie przystanek Werchrata - ze względów praktycznych najbardziej go szkoda. No i na koniec Siedliska Tomaszowskie i Lubycza Królewska - z tych przystanków również korzystało się nie raz podczas roztoczańskich eskapad. Teraz jeździ tędy pociąg "pośpieszny" i nie ma co liczyć na jakieś zmiany. Szkoda, szkoda i jeszcze raz szkoda. Teraz pozostaje jechać aż do Hrebennego lub Bełżca aby eksplorować Roztocze Południowe od strony innej niż Horyniec. O powrocie nie wspomnę. Na pocieszenie dodam, że jeszcze nie planują rozkręcać torowiska, przynajmniej na razie ;-)
 
Postać niezwykła
Redaktor: Paweł   
21.12.2006.
Podczas jednego z rajdów GERP („Wodny świat”) spotkaliśmy ciekawą postać. Zdjęcie można zobaczyć >tu< (ostatnie, u dołu strony). Było robione z jadącego samochodu, stąd problemy z ostrością. Osobnik roznegliżowany, rudy, z twarzy podobny nieco do Olivera Khana. Wlókł rower niezwykle obładowany, z tyłu roweru – dużymi żółtymi literami napisane imię, nazwisko, adres, nr telefonu i nr PESEL. Spotkaliśmy go na drodze z Brusna do Podemszczyzny. Potem wracając do Lublina, widziałem go o ok. 23.00 przy stacji PKP w Lubaczowie. Było to w sierpniu br. Ciekawe jakie były jego dalsze losy
 
Korekta szlaku czerwonego
Redaktor: Paweł   
21.12.2006.
Po ostatnich błotnych doświadczeniach w czasie rajdu grudniowego GERP, myślę że nie od rzeczy byłoby rozważenie korekty przebiegu czerwonego szlaku turystycznego na odcinku studnia w Horaju - Mrzygłody. Chodzi dokładnie o fragment między "pętlą" przy studni na Horaju (właściwie nawet nieco dalej w stronę Mrzygłodów) a wyjściem na pola Mrzygłodów. Droga w lesie jest zmasakrowana przez ciężki sprzęt. Jest tak właściwie już od lat, z wyjątkiem pory suchej. Oczywiście da się tamtędy przejść, ale turyści rowerowi mogą mieć już spore problemy (turystyka w wersji wleczonej). Tak czy inaczej - odcinek ten nie jest pod jakimkolwiek względem wyjątkowy, czy choćby interesujący. Po prostu bardzo błotnista, rozjeżdżona droga w zwykłym lesie. A przecież całkiem blisko są pozostałości wsi Horaj, z dwoma bruśnieńskimi krzyżami przydrożnymi, w terenie urozmaiconym i drogą idealną dla wypraw turystycznych. Wystarczyłoby skorygować przebieg szlaku od "pętli" i skierować go w stronę dawnej wsi Horaj. Wyjście z lasu opodal ambony myśliwskiej na pola Mrzygłodów, nie więcej niż kilkaset metrów od drogi, którą obecnie wiedzie szlak czerwony. Trasa znacznie przyjemniejsza i kulturowo ciekawsza.
 
««  start « poprz. 1 2 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 28 - 33 z 33
© 2004 - 2007 by Grupa Eksploratorów Roztocza Południowego. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystanie jakichkolwiek materiałów ze strony GERP - elektroniczne, w druku lub w jakiejkolwiek innej formie - zabronione.
Projekt i wykonanie - Prałasant: www.horyniec.net